
Uwielbiam czytać podręczniki do erpegów.
Kocham wielowarstwowe, inteligentnie złożone i atrakcyjnie podane settingi. Zwłaszcza, jeśli jest to kilka, wzajemnie się zazębiających settingów. Nic dziwnego więc, że pasjami pożeram podręczniki i dodatki do Świata Mroku. Ale nie tylko, gdyż z dziką rozkoszą schrupię każdy element settingu do dowolnego WH40K RPG, Legendy, Eclipse Phase, Wolsunga czy też czwartoedycyjnego Shadowruna.
I mam z tym problem. Co jakiś czas nachodzi mnie chęć poprowadzenia czegoś "na poważnie" i zwykle zagranie w to wymaga choć pobieżnej znajomości tła. "Poprowadzę wataże wilkołaków w Pruszkowie lat 90., wśród gangów, śmierci, narkotyków i prostytucji", myślę sobie. Albo "Strzelę kronikę Hunter: The Vigil, Tier One, w okupowanej Warszawie AD 1940", żeby tylko przykładami z nWoDu rzucić.
To wszystko fajne (IMNSHO) pomysły. Część z nich nawet udaje się zrealizować. W większości przypadków jednak, gdy dam ogłoszenie o poszukiwaniu graczy, przychodzą wiadomości o podobnej treści - "ale my nie znamy systemu"; "czy to problem, że nie znamy podręcznika?"; "grałem trochę w Maskarade, ale Wilkołaka wcale; zwłaszcza tego nowego", et caetera. I nie mam zwykle serca odmawiać takim osobom. Przyuczam świeżaków, pokazuję mechanikę, zapalam się, wdrażam mozolnie w setting. Mijają 2-3 miesiące, a sesje obumierają. Ludziom zmienia się grafik, coś przestaje się im (albo mi) podobać. Rzecz zdycha, a ja zostaję z przeświadczeniem, że mogłem mieć za sobą kawałek fajnej kampanii, a nie piątego z rzędu wprowadzenia dla newbies i wałkowania tego samego od roku.
Dlatego też, od dziś, koniec, finis, niente, nada. Proszę moich wszystkich potencjalnych graczy o lekturę podręczników. To nie boli. Koniec zwalania wszystkiego na prowadzącego "bo podręczniki są dla MG i tak naprawdę to tylko on musi wszystko wiedzieć". Pal sześć nawet znajomość mechaniki, ale setting wypada jednak, kurza melodia, znać.
Howgh, powiedziałem.
---
That being said, szukam graczy i/lub MG do w/w systemów. Zagram lub poprowadzę. Popołudnia i wieczory do 22:00, mogę grać w tygodniu, w centralnych lub południowych rejestrach Warszawy i jej przedmieść (mile widziany dojazd z Piaseczna w granicach godziny). Najchętniej nie rzadziej niż raz na tydzień, interesuje mnie dłuższa kampania, a nie zakończenie gry po kilku spotkaniach. Nie dysponuję lokalem, możemy grać np. w Paradoksie. Mogę też grać via interwebz, np. przez TeamSpeak.
Zainteresowanych proszę o PW, maila, PMkę na Fejsie, whichever you prefer. Warunki brzegowe znacie.
Waszym zdaniem...
Komentowanie na tym blogu dostępne jest po zalogowaniu.